A może frytki do tego? …
Czwartek, 15 styczeń 2009, 20:10 | Opublikowane przez Łukasz Wołek (Managing Director) w kategorii „Z życia firmy eura7”Nowy rok agencja interaktywna EURA7 rozpoczęła od imprezy firmowej w krakowskim Fantasy Parku. Piwo leje się litrami. Kule biją w pały zwane bowlingiem. Generalnie zabawa na całego, odlot i integracja przed czekającym nas, całkiem obiecującym 2009 rokiem. Prezentujemy kilka bieżących fotek.

Poniżej reszta zdjęć (będę jeszcze dogrywał sukcesywnie), a sam opis imprezy pozostawiam uczestnikom (w formie komentarzy proszę!!!).























Zaloguj się
czwartek, 15 styczeń 2009, 20:37
No tak , a fanów bloga Labber.pl to już nie zaproszono!
czwartek, 15 styczeń 2009, 23:31
nie wierze, diabeł sie modli (4 foto od dolu) !
czwartek, 15 styczeń 2009, 23:34
Zapatrzony jak w święty obrazek!
czwartek, 15 styczeń 2009, 23:46
Kuba Stawiarski 23:42:37
ale jaja były, poszliśmy razem z radkiem, piotrkiem i martą i nas ochrona nie puściła.
musieliśmy innego wyjścia szukać
Łukasz Wołek 23:43:12
hehe
Kuba Stawiarski 23:43:15
ale stwierdziliśmy, że jak i tak już wszyscy pojechali, to zostaniemy
Łukasz Wołek 23:43:24
i co?
Kuba Stawiarski 23:45:15
poszliśmy do maca, i siedzieliśmy do oporu ogólnie potem już kulturalnie było (tzn. ochrona)
piątek, 16 styczeń 2009, 07:46
Do piwa się modliłem
piątek, 16 styczeń 2009, 14:46
@Łukasz Jakubiak
Gołąb musiał nie dolecieć z wiadomością.
Zapraszamy następnym razem.
piątek, 16 styczeń 2009, 14:59
@ Kuba Stawiarski:
A dlaczego nie wypuściła? Bo postanowiliście posmakować gry na pianinie
Reszta grzecznie się zapakowała do tramwaju.
Tylko Ciebie i Diabełka “ochrona” nie wypuściła - przekłamane informacje rozsiewasz
piątek, 16 styczeń 2009, 16:37
Wow! Jakieś nowe informacje. O jakie pianino chodzi? Tam gdzieś było pianino? Wolno stojące pianino?
piątek, 16 styczeń 2009, 19:17
No i Łukasz jak zwykle zapomniałeś zaprosić imprezownej ekipy ze Studio Siedem, oj nieładnie i mam nadzieję, że więcej się to już nie powtórzy!
piątek, 16 styczeń 2009, 20:03
@Michał, rzeczywiście poinformowałem was za późno. Dzwoniłem do Grześka na kilka godzin przed imprezą. Rzeczywiście się nie popisałem. Sorry. Powiedzcie Natalii przy okazji, żeby mi przed następną imprezą przypomniała o S7, to nie zapomnę
poniedziałek, 19 styczeń 2009, 08:29
@ Łukasz: nawet dwa pianina
stały na pośrodku z piękną kartką: nie dotykać 
poniedziałek, 19 styczeń 2009, 16:47
No z kartka nie dotykać o graniu nic nie pisali
wtorek, 20 styczeń 2009, 11:59
Potrzebują copywritera.
poniedziałek, 26 styczeń 2009, 03:32
hahahahahaha, so sad.