Najdroższe reklamy są na pierwszej i… na ostatniej stronie czasopisma

środa, 14 styczeń 2009, 10:33   |   Opublikowane przez Łukasz Wołek (Managing Director) w kategorii „Doświadczenia

W rozgrywkach gminnych, o których już pisaliśmy na stronach Labbera, przegraliśmy wczoraj oba mecze 0:3 i 2:4. Zwycięzcom gratulujemy! Prawdę mówiąc, jeżeli spotkania trwały by tylko po 10 minut, zgarnęlibyśmy 4 punkty. Niestety i tym razem nie udało się.

Przyczyną porażki najprawdopodobniej była pizza, którą cała drużyna posiliła się  podczas szkolenia z wyrażeń regularnych na dwie godziny przed meczem.

Tak czy inaczej będąc na ostatnim miejscu w tabeli jesteśmy drugą, najbardziej rozpoznawalną drużyną rozgrywek. A w marketingu chyba o to chodzi ??!!  :).

Labber.pl



trackback

Komentarze 11 do “Najdroższe reklamy są na pierwszej i… na ostatniej stronie czasopisma”

  1. Komentarz dodany przez: Michał

    Super artykuł!
    Ale nie martw się, jak wygracie z nami i jeszcze z kimś, to my będziemy najbardziej rozpoznawalną drużyną :)

  2. Komentarz dodany przez: Łukasz Wołek

    Hehe… wczoraj byłem gotowy dać walkowera jak sędzia zgarnął z boiska Tomka za za silne kopnięcie piłki. Szkoda, że nie widział ręki w polu karnym przeciwnika… Szkoda też, że nie uznał gola w pierwszej połowie pierwszego meczu…

  3. Komentarz dodany przez: Michał

    My też w przerwie drugiego meczu chcieliśmy już nie wychodzić na drugą połowę!
    Powiedziałem sędziemu, że albo on zacznie sędziować sprawiedliwie, albo ja wymierzę sprawiedliwość. Nie minęło 30 sekund i po moim faulu odpoczywałem 2 minuty…

  4. Komentarz dodany przez: Łukasz Wołek

    Ci sędziowie traktują te rozgrywki chyba jak przerwę na lunch. A dla nas to walka na śmierć i życie :)

  5. Komentarz dodany przez: Rafał

    Mała poprawka: to nie była jedna pizza, lecz dwie ;) mało tego, pizza tak rozbroiła układ żołądkowy niektórych zawodników, że do 5 nad ranem analizowali sytuację na boisku. Efekty toków myślowych tegoż zawodnika, będzie można zauważyć na następnym meczu ligowym ;-)

  6. Komentarz dodany przez: Tomek Skrabalak

    Sędzia kalosz!! :D

  7. Komentarz dodany przez: Łukasz Wołek

    Następny mecz postaramy się nagrać na wideo i pokażemy go na Labber.pl. Następny mecz 27 stycznia. Czyli mamy dwa tygodnie na regenerację.

  8. Komentarz dodany przez: Michał

    Może zbierzemy razem siły i wystawimy w przyszłym sezonie 1 silniejszy zespół, a najsłabsi po prostu się nie zmieszczą w składzie? Od nas 4, od Was z 4-5. Wydaje mi się, że środek tabeli gwarantowany.

  9. Komentarz dodany przez: Łukasz Wołek

    Michał, ja bym wolał grać na większym boisku ze sztuczną trawą. W zimie gra się pod balonem. Normalna piłka, która nie odbija się jak piłeczka do ping-ponga. Spokojniejsza gra, a nie przepychanka. Generalnie zupełnie inny świat. Mnie osobiście piłka halowa nie podchodzi. Gram dla zdrowia tylko.

    Ja myślę, żeby już teraz zacząć grać pod balonem jak nie ma rozgrywek. Co wy na to?

  10. Komentarz dodany przez: Michał

    My jak zwykle jesteśmy ZA, tylko trzeba ustalić dogodny termin, żeby wszystkim odpowiadał.
    Tylko czy byłoby nas na tylu na większe boisko i gdzie jest najbliższe, które mógłbyś polecić?

  11. Komentarz dodany przez: Łukasz Wołek

    W sumie na takim boisku można grać po 6,7 lub 8. Najoptymalniej jest grać po 7, więc spokojnie byśmy tyle ludzi zebrali. Ja grałem już na SALOSIE (Dębniki), Kurdwanów, Grzegórzki i boisko Cracovii pod Kablem. Są jeszcze Skotniki. Nie wiem jakie są teraz stawki, ale ok 200 zł kosztuje 90 minut gry pod balonem.

Dodaj komentarz

Pola wymagane