Relacja z GoogleDay08

Poniedziałek, 20 październik 2008, 11:08   |   Opublikowane przez Tomasz Skrabalak (Senior Project Manager) w kategorii „Z życia firmy eura7

Labber.pl

Jako, że jesteśmy pasjonatami internetu nie mogło nas zabraknąć na imprezie zorganizowanej przez takiego gracza jak Google. Szybkie ustalenia na gg i skład ekipy znany! Przedstawiciele EURA7 na GoogleDay08 to Tomek Skrabalak (ja) oraz Edi Skraba (nasz PM).

29 wrzesień, godzina 5:00 - jedziemy! :). Dotarliśmy na miejsce o czasie, mała kolejka do rejestracji i mamy już komplet googlowych gadżetów. W zestawie koszulka, notesik, długopis, zośka oraz gumka recepturka w małym woreczku… ciekawe po co? Pewnie później się okaże…

GoogleDay08

Wchodzimy do pierwszej sali. Szału nie ma - miejsce na namalowanie swojego doodle‘a, stanowisko adwords, google earth, kawiarenka intenetowa, stanowisko youtube (z kamerką oczywiście :)) oraz innych usług googlowych. Ogólnie jakoś tak standardowo…

Gdy z następnej sali zaczęły dochodzić podejrzane dźwięki od razu skierowaliśmy się w jej stronę. It’s comin’! Nadciąga! Rozpoczyna się! Na początku zaserwowano nam występ grupy artystycznej metamorphosis, oraz pokaz jak google potrafi manipulować ludźmi :). Właśnie wyjaśnia się sprawa tajemniczej gumki recepturki - jest to jeden z elementów sztuczki jakiej mieliśmy się nauczyć.

Po zakończeniu występów grupy metamorphosis nadszedł czas na panele. Prowadzący to Michał Gulewicz, a jego gośćmi byli między innymi Jurek Owsiak oraz prof. Krzysztof Pawłowski, którzy wypowiadali się na temat innowacji. Ciekawa rozmowa.

Po przerwie na lunch (odgrzewana pizza :P) nastąpił cykl szkoleń. Wybraliśmy AdWordsy. Pierwszą część prowadził Mariusz Gąsiewski znany m.in. z Marketing w internecie oraz interaktywnie.com. Z mojego punktu widzenia coś tu było nie tak - szkolenie miało bardziej charakter jak dla użytkownika końcowego, a nie dla agencji interaktywnej. Nic nowego się nie dowiedziałem, a jedynie była to dla mnie powtórka zgromadzonych wcześniej informacji.

Pozostałe części szkoleń odbyły się na podobnym poziomie i wg mnie nie ma co się o nich rozpisywać. Jako ciekawostkę mogę napisać, że pracownicy Google nie zawsze są na czasie z najnowszymi rozwiązaniami swojej firmy :)

Nim się obejrzeliśmy już była godzina 19, szybka kawa i wracamy do grodu Kraka.

Więcej fotek z naszego wypadu do Warszawy można obejrzeć na stronach Picasy (a jakże inaczej :)).

Labber.pl

Labber.pl



trackback

Komentarze 3 do “Relacja z GoogleDay08”

  1. Komentarz dodany przez: Edi

    Ja ze swojej strony potwierdzę, iż szkolenie było raczej przeznaczona dla naszych klientów a nie nas samych. Przykładami braku informacji na temat swojej pracy ze strony pracowników Google był brak wiedzy na temat usuwania kont Google Analytics oraz zawartości standardowego pakietu Google Apps (pracownik Google zapomniał dodać iż w wersji tej znajduje się również aplikacja Google Sites), czy też możliwości korzystania z Google Search API.

    Ogólnie nie chciałbym aby wypowiedź ta brzmiała jako całkowita krytyka dlatego sprostuje - konferencja google mi się podobała (rozważania na temat cloud computing’u i rozmowy o innowacji z Jurkiem Owsiakiem ;)). Warsztaty natmiast nie wnisły nic czego już byśmy nie wiedzieli.

    P.S.
    Podobały mi się MacBooki googlowców :) http://picasaweb.google.com/eura7webdesign/GoogleDay08#5252096794907873362

  2. Komentarz dodany przez: Marta

    http://picasaweb.google.com/eura7webdesign/GoogleDay08#5252096984187746498

    Niemal jak doodle 4 google w wykonaniu Tomka :D tyle, że w wersji live. A który to Wasz doodle?

    Dla mnie laika wygląda to na fajne spotkanie, mimo wszystko o czym piszecie (czyt. np. odgrzewana pizza brr ;) ).

  3. Komentarz dodany przez: Przemek Chudkiewicz

    a to pamiętacie? http://foto.chudkiewicz.com/2008/09/google-day-2008/

Dodaj komentarz

Pola wymagane