Wygrany przetarg na nowy startup

Czwartek, 22 lipiec 2010, 23:43   |   Opublikowane przez Łukasz Wołek (Managing Director) w kategorii „Labber.pl - ogólne, Nowinki techniczne, Z życia firmy eura7

W dniu 21 lipca 2010 roku (w dzień ósmych urodzin mojej córki)  po wygranym przetargu podpisaliśmy finalną umowę na produkcję nowego startupu! Do zadań agencji Eura7 należy:

  • przeprowadzenie research’u pod kątem konkurencji, konsultacje i opracowanie strategii startupu,
  • naming, opracowanie identyfikacji wizualnej,
  • zaprojektowanie prototypu serwisu internetowego w oparciu o makiety funkcjonalne,
  • przeprowadzenie testów usability (tutaj skorzystamy z usług firmy, która się w tym specjalizuje),
  • zaprojektowanie szaty graficznej serwisu,
  • realizacja serwisu od strony technicznej, wdrożenie systemów CMSnewsletter i CMSmanager,
  • obsługa marketingowa i przeprowadzenie kampanii promującej startup.

Uruchomienie startupu przewidziane jest na jesień tego roku.

Labber.pl

Rynek startupów internetowych w Polsce rozrósł się w ciągu ostatnich kilku lat dość znacznie. Z jednej strony za sprawą “szybkich sukcesów” portali takich jak Nasza Klasa, czy Facebook, o których trąbiły media, z drugiej zaś ze względu na unijny program operacyjny 8.1., który finansuje tego typu projekty. Sukces startupu nigdy nie jest w 100% przewidywalny. Prawdopodobieństwo jego osiągnięcia może być jednak zwiększone do maksimum, jeżeli podejdziemy do projektu opierając się na opracowanej strategii, poprzedzonej porządnym researchem.



trackback

Komentarze 6 do “Wygrany przetarg na nowy startup”

  1. Komentarz dodany przez: kuba

    http://www.urbandictionary.com/define.php?term=comming

    A z tym sukcesem… on raczej nie jest przewidywalny w 100% , choć kto wie, przewidywany może też nie jest…

  2. Komentarz dodany przez: kuba

    Widzę, że pomimo mojej złośliwej uwagi “comming” na obrazku wciąż napisane jest przez dwa “m” :)

    Zastanawiam się jednak co jest bardziej niepokojące - to, że popisujecie się angielskim, którego wcale nie znacie (wybaczcie, ale nawet dziecko w podstawówce wie, że “coming” pisze się przez jedno “m” - wystarczyło nie ignorować czerwonego podkreślenia w programie graficznym), czy może też fakt, że zaledwie kilka dni po opublikowaniu artykułu o wygranymprzetargu na projekt rozpoczynacie poszukukiwanie kontraktowców.

    Tak czy siak “startup” (och, jak ja kocham tę nowomowę!) może spać spokojnie - trafił przecież w profesjonalne ręce!

  3. Komentarz dodany przez: Łukasz Wołek

    @kuba - z tym comming to mój błąd. Sorry, ale mam udokumentowaną dysleksję, która w języku angielskim jest jeszcze bardziej uciążliwa :( Niemniej dzięki za uwagę.

    Co do kontraktowców, to nie ma to żadnego związku z wygranym przetargiem, aczkolwiek rzeczywiście może to dziwnie wyglądać :)

  4. Komentarz dodany przez: Grzesiek Skuza

    Kuba,

    Dziękujemy, że postanowiłeś poświęcić swój bezcenny czas na przygotowanie “złośliwych” uwag pod naszym adresem. Coś sobie jednak wyjaśnijmy. Wygrany przetarg na przygotowanie i realizację startupu, nie jest powodem dla którego szukamy kontraktowców. Za tą decyzją kryje się przede wszystkim kilka z pozoru zabójczych terminów, powodujących konieczność odpowiedniego wsparcia zespołów projektowych w zakresie realizacji powierzonych im zadań.
    Jeśli masz jeszcze jakieś uwagi lub wątpliwości to chętnie je wyjaśnimy.

    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu,
    Grzegorz

  5. Komentarz dodany przez: ognos

    Grzesiek,
    Uwazasz ze zwrocenie uwagi na ewidentny blad na stronie jest zlosliwoscia ? A jesli mowa o drugim poscie Kuby, to daj te dwa newsy przeczytac osobie postronnej i wysluchaj jej zdania, myslisz ze ich nie polaczy razem? ;)

    Nie wiem po co sie tak naprawde tlumaczysz, skoro wg. Ciebie to zwykla “zlosliwosc”.

    I ostatnia rzecz, skoro te terminy sa tylko z pozoru zabojcze to po co tak panikowac z kontraktowcami? ;D

  6. Komentarz dodany przez: Grzesiek Skuza

    @ognos

    Napisałem “złośliwych” ze względu na to, co napisał “Kuba” na początku swojej drugiej wypowiedzi.
    Z pozoru zabójcze terminy wymagają podejmowania odpowiednich decyzji, by nie stały się terminami zabójczymi naprawdę. Realizacja projektów składa się z wielu elementów i uznaliśmy, że część pracy nad nimi będziemy delegowali do wykonania specjalistom zatrudnianym na kontrakty. Jeśli współpraca będzie efektywna i perspektywiczna wtedy oczywiście istnieje możliwość zatrudnienia na etat. :-)

    Pozdrawiam,
    Grzesiek

Dodaj komentarz

Pola wymagane