Abanana, Ciekawostki branżowe, Top 5

AMP, czyli mokre marzenie e-mail marketera

Każdy, kto tworzy newslettery, po pewnym czasie twórczej ekstazy przechodzi do odtwórczej stagnacji. Dzieje się tak, dlatego, iż e-mail jako technologia wydaje się materią w pełni poznaną. Wszystko, co można było osiągnąć za pomocą wiadomości elektronicznych zostało już wysłane. Nasze kolejne wiadomości są wyłącznie odtworzeniem działań, które ktoś już kiedyś praktykował i zdało to u niego egzamin. I kiedy wydaje ci się, że już nic Cię nie zaskoczy, do pokoju wchodzi AMP. Cały na biało i oznajmia, iż jest rozwiązaniem Twojego twórczego impasu. Jest przyszłością–e-mailem 2.0.

Czym jest AMP?

Accelerated Mobile Pages w skrócie–AMP–to open sourcowa inicjatywa Google’a z 2015 roku, która miała przyspieszyć tworzenie stron mobilnych, eliminując zbędne kody i skrypty takie jak Javascript. Z czasem AMP zyskał na popularności, stając się standardem przy tworzeniu stron mobilnych. Ze względu na swoją wydajność, technologia ta zaczęła być wykorzystywana do wielu rzeczy, nie tylko do szybkiego ładowania stron. AMP obecnie wykorzystywany jest m.in. do:

  • tworzenia karuzel w wyszukiwaniach mobilnych,
  • tworzenia niestandardowych interakcji,
  • formularzy na stronach,
  • tworzenia dynamicznej zawartości,
  • odmierzania czasu.

Pełna lista komponentów AMP jest dostępna na stronie AMP Project. Skoro AMP pozwolił Google na aktualizację tak wielu procesów, to oczywistym krokiem w jego ewolucji jest przeniesie niego do jednej z najpopularniejszych usług – Gmaila.

Co daje AMP w e-mail marketingu?

AMP to powiew prawdziwej świeżości w zatęchłym świecie e-mail marketingu. Jeżeli zdasz sobie sprawę, że niektóre skrzynki do dziś nie obsługują gifów, to wiedz, że w Internecie nie znajdziesz bardziej konserwatywnej technologii. E-maile były niezmienne przez lata. Do dziś są zbudowane w HTML, co oznacza, że treść była, jest i będzie statyczna. Jedyną interakcją w wiadomości jest zwykle link do strony docelowej. Dzięki wprowadzeniu AMP poczta umożliwi nam wykonywanie prostych czynności bezpośrednio w układzie wiadomości e-mail. Użytkownicy będą wchodzić w interakcje z treścią bez opuszczania klienta Gmaila i bez odwiedzania strony internetowej.

Prawdopodobnie największą korzyścią tej technologii jest jej interaktywność. AMP pozwala użytkownikom szybko podejmować działania bezpośrednio przez e-mail, bez konieczności odwiedzania oddzielnej strony docelowej. Zadania jak: przesyłanie potwierdzenia udziału, wypełnianie formularza lub planowanie spotkania, można wykonać w samym e-mailu bez konieczności odwiedzania witryn zewnętrznych. Ponadto wszystkie informacje zawarte w wiadomości e-mail mogą być aktualizowane za pomocą AMP. Tradycyjnie e-mail jest jednorazową wiadomością. Kiedy już go wyślemy, nie możemy zmienić jego treści. Idealnym przykładem jest obrazek z odliczaniem czasu do nadchodzącego wydarzenia. Kiedy otworzymy e-mail, skrzynka automatycznie pobierze plik (gif) z odliczaniem czasu. Kiedy otworzymy wiadomość na następny dzień, będzie tam ta sama grafika co wczoraj (serwer pocztowy tylko raz pobiera obraz do wiadomości). Wykorzystując AMP, email automatycznie zmieniałby datę i informował nas na bieżąco, ile czasu pozostało do naszego wydarzenia. AMP może również okazać się idealnym narzędziem dla e-commerce. Dzięki zmniejszeniu liczby kliknięć i przejść między stronami możemy poprawić konwersję. AMP ma możliwość dodawania w czasie rzeczywistym szczegółów przetwarzania i przesyłania formularzy, stanowi zatem idealne rozwiązanie dla sklepów internetowych.

AMP z życia wzięty

Podczas prezentacji funkcji AMP na konferencji AMP 2018, zespół Google ogłosił, że nawiązał współpracę z trzema klientami w celu przetestowania funkcji e-mail. Byli to: Doodle, Booking.com i Pinterest. Doodle wykorzystał format AMP do zaplanowania spotkania, wysyłając dostępne terminy do wyboru. Format umożliwił uczestnikom udzielenie odpowiedzi i przesłanie formularza bezpośrednio przez e-mail. Ponieważ AMP korzysta z zawartości dynamicznej, za każdym razem, gdy uczestnik kliknął lub odświeżył wiadomość e-mail, mógł zobaczyć, ile osób odpowiedziało w danym momencie.

Drugim partnerem był Booking.com, dobrze znany portal umożliwiający rezerwację hoteli i biletów lotniczych. Google nazwał to partnerstwo „największą rzeczą, która przytrafiła się e-mailowi od czasu jego istnienia”. Programiści Booking.com wykorzystali możliwości AMP do wysłania rutynowych e-maili dotyczących rezerwacji do potencjalnych klientów. W wiadomości e-mail użytkownicy mogli klikać różne pokoje hotelowe, korzystając z funkcji karuzeli. Dzięki zawartości dynamicznej Booking.com mógł aktualizować cenę i dostępność każdej oferty w czasie rzeczywistym. Ponadto Booking wykorzystał e-maile do zbierania opinii klientów i aktualizowania swoich preferencji. Klienci mogli wybierać i aktualizować preferencje czasowe newslettera za pomocą listy rozwijanej w wiadomości e-mail.

Obecnie Google w zakresie e-mail AMP współpracuje z 12 firmami, z którymi rozwija tę technologię. Oprócz wyżej wymienionych są to: RedBus, Freshworks, despegar.com, OYO, Nexxt, ecwid, Indeed, PolicyBazar.

Ograniczenia AMP

AMP w całej swojej znakomitości jest jednak nową technologią. Co za tym idzie tworzenie wiadomości będzie czasochłonne. Programiści e-maili będą musieli nauczyć się określonego zestawu umiejętności, aby utworzyć szablony e-mail. Nie będzie to ani łatwe, ani tanie. Co więcej, początkowo technologia ta będzie dostępna wyłącznie na Gmailu i Yahoo Mail (w kolejce czeka Outlook i Mail.ru) co w znaczący sposób ogranicza listę naszych subskrybentów. Niektórzy twierdzą, że AMP zbyt mocno zaciera linię między e-mailami i stronami internetowymi:  „e-mail jest zaprojektowany do przekazywania prostych informacji, podczas gdy strony internetowe i aplikacje są w przeważającej mierze zaprojektowane i używane do interakcji z rzeczami…” Ponieważ wiadomości e-mail mają być statyczne i naśladować tradycyjną pocztę, dodanie funkcji AMP może zasadniczo zmienić pojmowanie tego czym zawsze była poczta elektroniczna. Dodatkowym ograniczeniem może być sama wiarygodność takich wiadomości. Ponieważ treść wiadomości AMP może być aktualizowana nawet po wysłaniu, może spowodować to, że subskrybent będzie zdezorientowany. Trudno wyobrazić sobie wiadomość e-mail, która zmienia się przy każdym otwarciu. Może to prowadzić do problemów z zaufaniem, jeśli subskrybent nie zda sobie sprawy z możliwości nowej technologii.

Podsumowując

Przyszłość e-mail marketingu będzie ściśle powiązana z jej interaktywnością. AMP jest technologią, która umożliwi nowy start dla nieco zardzewiałych już newsletterów. Nadal jest jednak wiele rzeczy, których nie wiemy o AMP, np. czy wszystkie działania podejmowane w e-mailu są możliwe do śledzenia? Czy marketerzy będą mieli dostęp do zaawansowanej analityki, która powie im, kto się z nimi kontaktował? Czy Google będzie czuwał nad zmianą w treści e-mailu i czy będzie prowadzona historia takich zmian? Z pewnością warto śledzić, jak rozwinie się poczta elektroniczna z wykorzystaniem AMP i jak marketerzy oraz subskrybenci podejdą do nowego formatu. W końcu może to być funkcja, która bezpowrotnie zmieni pocztę elektroniczną, jaką znamy.

Zapraszam Cię na mój podcast!

Bohaterem każdego odcinka podcastu jest nieoczywiste słowo lub skrót stosowany na co dzień w agencjach marketingu internetowego, którego znaczenie wyjaśniamy wraz z moim gościem rozwijając temat konkretnymi przykładami, dzieląc się danymi i dostępnymi narzędziami.

Zobacz odcinki

Jeżeli potrzebujesz wsparcia przy projekcie internetowym lub szukasz agencji specjalizującej się w komunikacji marketingowej - skontaktuj się z nami.

Zapisz się na biuletyn redaktora naczelnego
Łukasza Wołka. Bezpłatne porady
i nowości marketingowe oraz newsy
z Abanana i Eura7 na Twojej skrzynce e-mail
już za 5 minut!
Pole "imię" nie jest obowiązkowe, ale jeżeli chcesz, żebyśmy zwracali się do Ciebie po imieniu, podaj nam je :)
loader
Dziękuję za zapisanie się do
mojego biuletynu.
Otwórz teraz swoją skrzynkę mailową, potwierdź zgody i aktywację. Sprawdź proszę, czy mail ode mnie nie wpadł do spamu albo do ofert.
CEO Łukasz Wołek ŁUKASZ WOŁEK, REDAKTOR NACZELNY LABBER.PL