Eura7, Najnowsze, WWW

Jak sprzątać… na stronie internetowej naszej firmy/marki?

Czy wyobrażasz sobie nie odkurzać w swoim mieszkaniu na przykład przez… 2 lata? A może tyle samo czasu nie myć okien? Dla większości brzmi to zapewne niedorzecznie – i słusznie! Jeśli chodzi o sprzątanie każdy ma swoje standardy, są jednak takie rzeczy, których zaniedbywanie może mieć znacznie poważniejsze skutki niż sądzimy. W artykule omówimy ten temat w kontekście internetu i stron www, które również wymagają sezonowego sprzątania – a o tym, jak to zrobić i na czym się skupić, przeczytacie poniżej.

Dlaczego warto rozważyć „posprzątanie” swojej strony i na czym to polega?

Aby strona naszej firmy czy marki pozostawała aktualna: począwszy od back-endu, kodu, poprzez wszelkie dane w witrynie, aż po walory estetyczne i funkcjonalności, których dostosowywanie do nowości i trendów jest tak samo ważne dla aktualności strony, co szkielet programistyczny. Ponadto takie czyszczenie strony jest bardzo dobrym działaniem dla SEO, którego mechanizmy sprawdzają, jak często zawartość jest aktualizowana, co w efekcie ma wpływ również na naszą pozycję w Google. Pierwszym krokiem będzie zatem…

Pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy

Najlepiej zacząć od przejrzenia wszystkich podstron. Trzeba przyjąć pozycję gościa i nie zakładać, że jako osoby z wewnątrz dokładnie wiemy, co znajduje się w każdej z zakładek. Możemy tam znaleźć choćby linki wewnętrzne i zewnętrzne, które wygasły czy zmieniła się ich treść, czyli nie są już adekwatne do naszej zawartości. Dotyczy to również przekierowań do podstron w obrębie naszej strony – złe mogą powodować wyświetlanie błędów.

Podobnie z blogiem, na którym również stare artykuły są zaindeksowane, czyli stale do znalezienia w Google. Czytelnik mógłby takowe uznać za bezużyteczne lub wręcz przeciwnie – za użyteczne – i przekazać je dalej czy powołać się na nie, mimo że te mogą mieć dobre parę lat i zwyczajnie stracić ważność. Z jednej strony trudno drążyć w archiwach i usuwać bądź aktualizować każdy post, z drugiej jednak bierzemy odpowiedzialność za rozpowszechnione przez nas informacje, z czym również trzeba się liczyć – nawet jeśli ich przestarzałość wydaje się wszystkim logiczna.

Jeśli chodzi o indeksowanie treści, to niezwykle ważne jest wydzielenie tego, co ma wyświetlane, a co ukryte na stronie. Przez złe skategoryzowanie treści mogą bowiem wyciec niepowołane dane! E-maile, nazwiska, adresy, a nawet CV… Właściwie wszystko, co znajduje się na serwerze, może w pewnym momencie stać się publiczne właśnie przez tego typu błąd, dlatego danych osobowych i każdych innych, których wycieku chcemy uniknąć, nie powinniśmy trzymać na serwerze.

Kolejna rzecz warta sprawdzenia to zdjęcia i filmy wgrywane na stronę – jeżeli były osadzane z zewnątrz, również mogły wygasnąć. Kłopotliwa może być też zakładka “o nas” czy “nasi pracownicy” ze względu na ich rotację. Usuwanie niepracujących i dodawanie nowo zatrudnionych osób powinno odbywać się regularnie, ponieważ brak aktualizacji może wprowadzać dezorientację wśród odwiedzających stronę, np. jeśli znają któregoś byłego pracownika i wiedzą, że od dłuższego czasu już nie pracuje w danej firmie. Ponadto tego typu opieszałość świadczy negatywnie o samej firmie czy marce.

Aby uniknąć zdziwienia, rozczarowania czy wręcz konfliktowej sytuacji z potencjalnym klientem, także podstrona z naszą ofertą produktową czy świadczonymi usługami powinna być aktualna. Dla własnego bezpieczeństwa nie warto przesadnie jej rozbudowywać, trzeba natomiast zadbać, by proponowane na stronie działania zawsze mogły zostać przez nas zrealizowane. Jaki będzie więc kolejny etap sprzątania strony?

Przeglądanie tego, co zostało, i ewentualne aktualizowanie

Kiedy usunęliśmy już wszystko to, co wadliwe, nieaktualne i zbędne, przychodzi czas na wzięcie pod lupę tych rzeczy, które warto jeszcze przejrzeć, zmienić czy wzbogacić o dodatkowe treści. Przede wszystkim zakładkę “o nas”, bo być może zmieniły się cele, działania czy inne wartości związane z firmą. Dobrze na bieżąco dodawać nowe referencje od klientów – to też sposób na zaprezentowanie naszych ostatnich realizacji czy case studies.

Kolejne rzeczy, które sprawiają wrażenie już bardziej kosmetycznych, to upewnienie się, czy wszelkie CTA są aktualne i działające, podobnie odnośniki do social mediów, w przypadku których np. nazwa profilu mogła zostać zmieniona, a hiperłącze pozostało jeszcze w starej wersji. Jeśli chodzi o kontakt, oprócz oczywistego sprawdzania adresów, numerów telefonów i komórkowych, i stacjonarnych wraz z wewnętrznymi oraz adresów mailowych, trzeba pamiętać też o aktualizacji nazwisk pracowniczek, które wyszły za mąż i zmieniły je już w trakcie pracy w naszej firmie, czy każdej innej osoby, która z jakichś powodów zmieniła swoje personalia. Jeśli posiadamy formularz kontaktowy, można okresowo sprawdzać, czy działa poprawnie i czy maile wygenerowane za jego pomocą przychodzą na właściwą skrzynkę.

Jakie są wnioski?

Czysta strona to na pewno szybsza strona – a na tym powinno zależeć każdemu. Nie każdą da się porządnie posprzątać – np. piętnastoletniego bloga czy starą stronę modyfikowaną przez wielu programistów. W przypadkach podobnych do tego ostatniego warto zamówić audyt strony, gdyż ten będzie w stanie wskazać wadliwe miejsca do naprawy generalnej czy po prostu ujednolicenia pod względem technicznym.

Dobrze jest też, kiedy w sprzątaniu strony weźmie udział więcej osób – przejrzenie jej zawartości przez kilka par oczu zwiększy szanse na wychwycenie czegoś do poprawy czy usunięcia. Nawet w tym przypadku sprawdzi się więc praca zespołowa.

Nasz Managing Director, Tomasz Skrabalak, mówi: “Zawsze staram się w życiu kierować metodą KISS – Keep It Simple Stupid. Minimalizm zawsze będzie się sprawdzał – również w przypadku stron internetowych. Poza tym im mniej jest elementów i im mniej są skomplikowane, tym mniejsze jest ryzyko wystąpienia błędu, a do tego zawsze powinno się dążyć”.

Zapraszam Cię na mój podcast!

Bohaterem każdego odcinka podcastu jest nieoczywiste słowo lub skrót stosowany na co dzień w agencjach marketingu internetowego, którego znaczenie wyjaśniamy wraz z moim gościem rozwijając temat konkretnymi przykładami, dzieląc się danymi i dostępnymi narzędziami.

Zobacz odcinki

Jeżeli potrzebujesz wsparcia przy projekcie internetowym lub szukasz agencji specjalizującej się w komunikacji marketingowej - skontaktuj się z nami.

Zapisz się na biuletyn redaktora naczelnego
Łukasza Wołka. Bezpłatne porady
i nowości marketingowe oraz newsy
z Abanana i Eura7 na Twojej skrzynce e-mail
już za 5 minut!
Pole "imię" nie jest obowiązkowe, ale jeżeli chcesz, żebyśmy zwracali się do Ciebie po imieniu, podaj nam je :)
loader
Dziękuję za zapisanie się do
mojego biuletynu.
Otwórz teraz swoją skrzynkę mailową, potwierdź zgody i aktywację. Sprawdź proszę, czy mail ode mnie nie wpadł do spamu albo do ofert.
CEO Łukasz Wołek ŁUKASZ WOŁEK, REDAKTOR NACZELNY LABBER.PL