Media społecznościowe, Najnowsze, Social media

Sprzedam fanów… i to tanio. Zobacz sam!

W naszym życiu istnieje wiele rzeczy, których nie możemy kupić, np. zdrowia, szczęścia i… fanów. Chociaż czy z pewnością? Jak się okazuje, fanów możemy kupić na pęczki. A dokładnie 200 milionów fanów, bo tyle fałszywych kont wygenerowała amerykańska firma Devumi.

Kickstart Your Social Growth – zachęca nas komunikat na stronie internetowej firmy. Według gazety New York Times, na to hasło dali się nabrać między innymi celebryci, aktorzy i politycy. Zresztą, kto nie skusiłby się na 25 tysięcy wiernych obserwujących za jedyne 225 dolarów.

W zdemaskowaniu podstępu, zdecydowanie nie pomaga fakt, iż wiele fałszywych kont jest skrupulatnie prowadzonych. Udawane konta, posiadają swoich (udawanych?) znajomych i dzielą się regularnie swoimi „udawanymi” przemyśleniami i życiem.

Fałszywi fani nie wchodzą w interakcję, nie dokładają swojej cegiełki do zaangażowania wokół marki i możemy powątpiewać, aby kiedykolwiek skorzystali z proponowanej oferty. Gdybyśmy tworzyli poradnik „Jak zepsuć wszystkie starania włożone w działania marketingowe”, kupno „fejkowych” fanów zajęłoby zaszczytne, pierwsze miejsce.

Przypadek firmy Devumi sprowadza na ziemię marketingowych czarodziejów i podkreśla wagę konsekwentnie wdrażanej strategii, popartej czymś więcej niż oczekiwaniami wobec licznika subskrybentów.

Zapraszam Cię na mój podcast!

Bohaterem każdego odcinka podcastu jest nieoczywiste słowo lub skrót stosowany na co dzień w agencjach marketingu internetowego, którego znaczenie wyjaśniamy wraz z moim gościem rozwijając temat konkretnymi przykładami, dzieląc się danymi i dostępnymi narzędziami.

Zobacz odcinki
Specjalista do spraw słowa, który porzucił radiowy mikrofon na rzecz marketingu. Pasjonat muzyki, motoryzacji i kreacji reklamowych, które wciskają w fotel lub bawią do łez. Podczas swojej krótkiej kariery zawodowej miał okazję sprawdzać swoje umiejętności na stanowiskach analitycznych, strategicznych i kreatywnych. W agencji Abanana spełnia się jako młodszy specjalista ds. Public Relations. Brakuje mu asertywności wobec własnych kreacji, dlatego podczas współpracy z firmą Microsoft został jej zagorzałym fanem.

Jeżeli potrzebujesz wsparcia przy projekcie internetowym lub szukasz agencji specjalizującej się w komunikacji marketingowej - skontaktuj się z nami.

Zapisz się na biuletyn redaktora naczelnego
Łukasza Wołka. Bezpłatne porady
i nowości marketingowe oraz newsy
z Abanana i Eura7 na Twojej skrzynce e-mail
już za 5 minut!
Pole "imię" nie jest obowiązkowe, ale jeżeli chcesz, żebyśmy zwracali się do Ciebie po imieniu, podaj nam je :)
loader
Dziękuję za zapisanie się do
mojego biuletynu.
Otwórz teraz swoją skrzynkę mailową, potwierdź zgody i aktywację. Sprawdź proszę, czy mail ode mnie nie wpadł do spamu albo do ofert.
CEO Łukasz Wołek ŁUKASZ WOŁEK, REDAKTOR NACZELNY LABBER.PL